sobota, 1 lutego 2014
Od Navaroga- CD Histroii Ice
- Dobra! - krzyknąłem i rzuciłem się w stronę lasu, zawirowałem wśród drzew, i usadowiłem się na jednej z wysokich gałęzi, zniknąłem pośród fioletowych liści, a ogonem oplotłem korę drzewa. Czubek z płytami ogonowymi, zostawiłem na środku ścieżki lasu. Spojrzałem w górę szukając Ice, korony drzew całkowicie przesłaniały niebo... Przyczaiłem się na gałęzi i czekałem... Nie minęło 10 minut, a jakiś ciekawski bazyliszek wytknął łeb z pośród krzaków. Zobaczył mój ogon, obleciał go i zapiszczał dziwnie. Usiadł na moim ogonie i wtulił się w niego. Jakie naiwne stworzenie! Poczekałem aż wygodnie się usadowi, rozłożyłem skrzydła i już miałem się na niego rzucić, gdy Ice spadła z nieba porywając bazyliszka i znikając ponad drzewami. Rozdziawiłem pysk, i natychmiast go zamknąłem przybierając książęcy wyraz twarzy. Wzbiłem się w górę.
- Chyba ci nie wyszło! - krzyknęła Ice dryfując w przestworzach kilka metrów dalej.
< Ice? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz