niedziela, 2 lutego 2014

Od Dragona - Garu Garu Prawie mnie znalazł!

 Latałem po górach Sambi, oglądałem wszystko by zapamiętać żeby nigdzie się nie zgubić. Po drodze zgłodniałem więc poleciałem do Fioletowego Lasu. Zauważyłem Sękacza więc zionąłem ogniem niebieskim i zabity zwierz był w mojej paszczy. Sękacz nie był zbyt wielki więc podrzuciłem go do góry i szybko łapiąc go zjadłem. Poleciałem dalej aż nagle usłyszałem ryk.

(przewinąć do 2:23)
 http://www.youtube.com/watch?v=fKPoKJFyl1M&list=FL5psWXpsiOE97es4iv5R2kA&index=23

Od razu podleciałem do niego.
 -Co ty tu robisz?!
 Krzyknąłem.
 -Witaj!
 Zionął ogniem a ja niebieskim ogniem. I powstał zielony ogień. Zadrapałem smoka kolcami od ogona.
 -Nie wierz że ci się to uda!
 Ugryzł mnie w bolesne miejsce na ogonie. Zaryczałem z bólu, lecz zionąłem znowu ogniem przypaliłem mu trochę ogon. Nagle zauważyłem smoka który widocznie chcę pomóc.


<Ktoś dokończy?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz